Złe cukry… PRESŁODZONE dziecko …

Cukry nadal fatlne… Zwiększyłam bazę na 150% i podaję więcej insuliny do posiłku. Niby po kolacji ładnie się utrzymywał na poziomie 125 ,ale za to teraz widzę jak rośnie bo jest 150. Podałam w razie czego korektę, bo nie chcę, żeby urósł bardziej. Najwyżej dopoję małą. Szkoda mi tylko tych pokłutych paluszków, bo w takiej sytuacji jak mamy teraz to kłuta jest co chwile. Wkłucia nie zmieniam , bo raczej nie jego wina (jednak cukier spada). Zastanawiam się jeszcze nad insuliną. Wyjęłam nową ampułkę z nowej paczki i dzisiaj rano będziemy wymieniać. No chyba,że zacznie niepokojąco szybko rosnąć teraz to jeszcze w nocy przyjdzie nam to zrobić.
Dzisiejsze cukry praktycznie większość dnia to ponad 200! Dla mnie to tragedia. Wiem ,że Natka męczy się przy takich cukrach ,bo staram się jak mogę utrzymywać cukry w ryzach i jej organizam nie jest przyzwyczajony do takich poziomów cukrów utrzymujących się tak długo. A było już całkiem przyzwoicie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>