MAMUSIU SŁABO MI…

W poniedziałek po treningu judo Nataszka miała wysoki cukier , ponad 440. Nie spodziewałam się aż takiego wyniku, szczerze ,to spodziewając się za niskiego cukru przygotowałam małej kolację. Mierzę cukier i szok. No cóż , mój błąd, rutyna… Nataszka bardzo głodna , cukier masakryczny ,ale ponieważ kolacja bogatsza w białka i tłuszcze to pozwoliłam jej ją powolutku jeść ,a podałam solidną korektę i insulinę na jedzenie. 

Cukier bardzo szybko spadł. Z perspektywy czasu zastanawiam się ,czy nie powinnam powtórzyć wtedy pomiaru ,bo może wkradł się jakiś błąd? Ale mądry Polak po szkodzie. Zmierzyłam cukier po jakiejś godzinie (może trochę dłużej) a tam 63. Moja głupota, albo pewnie kolejny raz rutyna podpowiedziała mi ,żeby dać małej banana ,przynajmniej zje sobie bezkarnie owoc. Pewnie gdyby było mniej aktywnej insuliny to by się sprawdziło jak do tej pory. Za jakieś 15 minut słyszę głos Natki ,,mamo słabo mi”. Biegnę z glukometrem ,a tam 34. Szybko słodki napój, pamiętałam ,żeby nie był to mętny sok tylko coś przejrzystego (informacja ze szpitala- cukier z mętnych soków dłużej się wchłania). Mierzę znowu-36. Dobrze ,że nie spada. Nataszka zaczyna zasypiać. Wpadam w panikę. Błagam ,żeby nie spała. Mówię do niej , odpowiada na moje pytania, cały czas jest jej słabo. Biegnę po cukier , dosładzam nim słodki napój (robię bombę cukrową) , mała pije, dodatkowo daję łyżeczkę czystego cukru. Mierzę cukier 47!!! Rośnie, dzięki Ci Boże. 

Nataszka jeszcze oszołomiona pyta mnie: ,,ładnie powiedziałam ,że mi słabo , prawda mamusiu”? ,

,,Pięknie córeczko , jestem z Ciebie dumna , jesteś bardzo mądrą dziewczynką”- odpowiadam tuląc ją w ramionach.

Miałam i mam wyrzuty sumienia ,że tak wyszło z tym niskim cukier. Musiało być naprawdę mało ciekawie, skoro córcia już przysypiała. Przy okazji takich wpadek zdaję sobie sprawę jakie życie jest kruche ,jakim podstępnym lekiem jest insulina , która ratuje życie, ale podana  w za dużej dawce może je zabrać. Do tej pory mam przed oczami buźkę mojej księżniczki, jej splątane oczka, to jak była bezwolna , jak zaczynała się zapadać w sen…I ten strach , a jak będzie starsza i mnie przy niej nie będzie? Wolę nie myśleć ,nie gdybać ,ale takie sytuacje uświadamiają mnie jak bardzo życie człowieka z cukrzycą może być uzależnione od pomocy ludzi , całkiem obcych ludzi. Dociera do mnie ,że tak mało ludzi wie na czym polega hipoglikemia. Otoczenie myli  cukrzyków z ludźmi , którzy są pod wpływem różnych używek. Tymczasem przy cukrzycy dziwne zachowanie może być równoznaczne z wołaniem o pomoc.

Natszaka tego dnia dłużej do siebie dochodziła. Widziałam ,że też się bała tego co zaszło. Powiedziała:

,,Sprawdź mi cukier mamusiu”-chociaż wiedziałam ,że już jest dobry to dla jej spokoju zmierzyłam , dopytywała mnie jeszcze

-,,Dobry mam cukier? Dobrze ,że zmierzyłaś cukier, paski nie są ważne tylko ja prawda? ” , kiedy jej powiedziałam ,że cukier jest dobry to powiedziała ,że jeszcze źle się czuje. Odpowiedziałam jej ,że to normalne , bo miała bardzo niski cukier i niech już się nie martwi , bo ja czuwam i będę mierzyć cukier , bo paski mama zawsze kupi jak będą potrzebne. Szybko zabrałam telefon i pokazałam małej,że ustawiam alarmy.

-,,Dobrze mamusiu , bo ja to wiesz . śpię bardzo twardo”- odpowiedziała wyraźnie uspokojona. 

-,,A Ty nie musisz spać twardo mamo?” -zapytała Natka. Co mogłam odpowiedzieć? Powiedziałam: 570064.3

-,,Ja jestem duża i nie muszę dużo spać , Ty potrzebujesz snu , bo jesteś malutka i jeszcze rośniesz i dlatego masz ,,twardy sen”,ale nic się nie martw mama ma lekki sen i będę mierzyć cukier”. Nataszka przytuliła się do mnie i w końcu zasnęła , taka ufna. Kocham ją nad życie. 

Czemu takie małe dzieci muszą mieć takie problemy? W marcu mijają trzy lata odkąd zawalił się nasz świat. Każdego dnia podnosimy się od nowa. Każdego dnia walczę o lepsze życie dla mojego dziecka, o jej zdrowie. O dobre cukry i brak powikłań. Takie życie na krawędzi. Ciężko utrzymać cukry w ryzach ,ale staram się jak mogę. Nataszka też stara się jak może dostosowywać do tych wszystkich zakazów i nakazów.

4 Odpowiedzi na MAMUSIU SŁABO MI…

  • ~ola mówi:

    u nas ostatnio w nocy to samo…mierzę cukier o 24:00 i było 119 czyli ok mierzę o 3 rano 432!!!!!szok mierzę z innego palca a tam 110….glukometr mnie oszukał.

    • loona mówi:

      I to jest to czego człowiek nie może przewidzieć. Nie podejrzewałam błędu ,bo ostatnio właśnie po treningach cukier znacznie rósł. Następnym razem będę powtarzać pomiar przy takim wyniku.Wcześniej ponawiałam , tym razem nie.

  • ~Diabetes mówi:

    Strasznie współczuję takiej hipoglikemii, wiem jak to jest ale u mnie najmniej to 57. Myśli pani, że ten cukier 440 to błąd glukometra?

    • loona mówi:

      Właśnie mogę mieć takie podejrzenia , ponieważ pomimo spożytego posiłku , kolejny pomiar wykazał niski wynik. Nie wiem tego na 100% , bo nie powtórzyłam wyniku , a jednak przy tak wysokim wyniku powinnam. RUTYNA..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>